Uzależnienie jest chorobą nawrotową, zatem skłonność do nawrotu jest normalną i naturalną cechą zdrowienia.

Osoba uzależniona nie musi bać się nawrotu, a jedynie żyć na tyle świadomie, żeby niejako „wyłapać”zwiastujące go symptomy i jak najszybciej popracować nad ZMIANĄ.

Ta postawa wymaga wiedzy i pokory wobec „przeciwnika” jakim jest nasza choroba oraz pracy nad świadomością, co i dlaczego się z nami dzieje.

Nawrót to proces, a nie jak czasem myślimy coś, co na nas spada nagle. Możemy mieć takie wrażenie w sytuacji gdy uśpimy nasze świadome życie lub wrócimy do funkcjonowania napędzanego mechanizmami uzależnień. Wtedy może się pojawić myśl, że nawrót „spadł na mnie z nieba”, choć nie jest to prawda.

faza nawrotu - alkoholizm

Nawrót jako pewien proces ma swoje fazy

PIERWSZĄ z nich cechuje często zmiana samopoczucia, poczucie niepokoju, lęku, niepewności, rozdrażnienia. Czujemy, że „coś jest nie tak” ale zaprzeczamy temu, nie dzielimy się tymi przemyśleniami z innymi, jakby obawiając się potwierdzenia.

DRUGA faza to szereg zachować ucieczkowych i obronnych takich jak skupianie się na innych, zachowania kompulsywne, impulsywne lub skłonność do izolacji. Powoduje to narastanie kryzysu, bo nie dajemy sobie szansy na pomoc.

TRZECIA faza , często zwaną fazą utraty zdolności do działania, charakteryzuje się często poczuciem klęski, gniewu i narastającej irytacji wobec innych. Nie będąc w stanie działać uciekamy się do myślenia życzeniowego. Na tym etapie postępowania nawrotu może pojawić się także zaburzenie snu, odżywiania się (głodzenie lub przejadanie), zaniedbywanie wcześniej regularnie wykonywanych zachowań ( sport, spotkania towarzyskie, hobby itp.).

CZWARTYM etapem postępowania nawrotu jest utrata kontroli nad zachowaniem. Opuszczamy mitingi, terapię, przestaje nam na czymkolwiek zależeć i może pojawić się myśl o piciu kontrolowanym.

Na każdym etapie nawrotu możemy dokonać zmiany, musimy jednak sobie uświadamiać, że coś dzieje się nie tak lub pozwolić innym nam w tym pomóc.

ZADZWOŃ - 78x xxx xxx (pokaż)

Doprowadza to do tego, że zaczynamy sobie uświadamiać, że utraciliśmy kontrolę nad naszym życiem i łatwiej nam użalać się nad sobą i szukać usprawiedliwień niż coś zmienić. Alkohol staje się alternatywą na poprawę sytuacji, którą zaczynamy rozważać. Prowadzić to może do tego, że nie mamy już za dużego wyboru do działania, poziom irytacji narasta, przestajemy panować nad myśleniem i zachowaniem . Epizod nawrotu choroby często w postaci pierwszego kieliszka staje się faktem.

Nawrót oczywiście nie musi się zakończyć zapiciem

Autor: Anita Sosnowska – Certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień